piątek, 27 maja 2016
Omphalos
http://www.ancient-origins.net/artifacts-other-artifacts/sacred-omphalos-stone-navel-world-and-communicator-gods-002655
Podobieństwa starożytnych kultur znajdujących się na przeciwległych obrzeżach świata przywodzą na myśl skojarzenia ze zjawiskiem współczesnej globalizacji. Badawcza penetracja głębi dziejów staje się obszarem niemal tak rozległym jak sama Ziemia, której pępek znajduje się w wyroczni delfickiej - nieistniejącej już zresztą!. Delfy w tym magicznym szóstym wieku przed Chrystusem były niewielkim okręgiem kultu Apollina, zupełnie nieznanym, gdyby nie słynna wyrocznia.
Mityczne wyjaśnienia niczym labirynt różnymi drogami wiodą do tego centrum, gdzie Zeus , władca ludzi i bogów, przy pomocy lotu dwóch orłów wyznaczył środek Ziemi, pępek świata (omphalos) u podnóża Parnasu.Tu spotkały się dwa orły : Zachodu i Wschodu, aż ziemia zatrzęsła się w podwojach, żłobiąc szczelinę ziejącą dziwnymi oparami. To miejsce stało się sanktuarium ku czci matki Ziemi Gai i strzeżone było przez groźnego węża ( albo smoka) Pythona. Miejsce owiane było tajemnicą przez wiele stuleci, aż pewnego razu pastuszkowie dostrzegli dziwne zachowanie kóz skubiących trawę w pobliżu oparów. To oni pierwsi doświadczyli, jak bardzo te unoszące się znad szczeliny dymy rozjaśniają umysł.
Niezbadana siła tego miejsca fascynuje ludzi nieustannie, czego doświadczają zwiedzający Grecję i jej pępek bardzo ciekawy opis tego zjawiska znajduje się na blogu Ewy : " Mnie jednak zachwycała pewna lekkość, z jaką się tam poruszałam i nade wszystko fantastyczna przestrzeń zachęcająca do wzbicia się i szybowania w powietrzu. Całe sanktuarium widoczne było jak na dłoni, a przeciwległe zbocze imponowało swoim majestatem pokazując zygzakowatą drogę przypominającą zębiska piły wygrawerowane jakimś ostrym narzędziem. Wydawało mi się, że wystarczy tylko podnieść ramię, a dotknie się każdego miejsca. Zatapiałam się w błękicie, którego w Grecji nie brakowało i które mój aparat fotograficzny ciągle wychwytywał jakby z przekorą, udowadniając, że powietrze nie jest transparentne, ale właśnie niebieskie. Uważny obserwator już dawno to spostrzegł. Czy znaczy to, że właśnie w tych miejscach Niebo spotyka Ziemię? Skoro czuję się w nich tak dobrze, to zapewne tak jest…"
http://ewa-naprzeciwszczciu.blogspot.com/2012/12/moje-podroze-delfy.html
środa, 25 maja 2016
Dolina Posągów
http://eksplor.linia.pl/kolumbia.html
Wracam w zamierzchłość VI wieku przed naszą erą. Gdy w Meroe częstowano się mięsem ze Stołu Słońca i dożywano ponad 120 lat, w Grecji kwitła mistyka związana nie tylko z pitagorejskimi liczbami, ale także z delficką wyrocznią zwaną Pytho, a w odległej Kolumbii właśnie w tym czasie (prawdopodobnie) powstawała tajemnicza Dolina Posągów:
"W Kolumbii, wysoko w Andach znajduje się Dolina Posągów - jedno z najważniejszych znalezisk archeologicznych w tym rejonie świata. Są pozostałością zaginionej kultury, o której nie wiemy wiele, świadectwem jej istnienia są tylko owe posągi grubo ciosane z kamienia, cmentarze oraz monumentalne budowle mieszkalne. Posągi zostały odkryte w XVIII wieku przez hiszpańskiego mnicha. Jest ich ponad 500, są to kamienne postacie ludzi, zwierząt i bogów. Są one rozrzucone wysoko w górach, w miejscach gęsto zalesionych.
Archeologom do tej pory nie udało się ustalić daty ich powstania, oraz tego, przez kogo zostały wybudowane i w jaki sposób zostały wciągnięte wysoko w góry. Niektórzy z nich skłonni są doszukiwać się podobieństw do posągów z Wyspy Wielkanocnej. Wiele z tych posągów umieszczonych jest obok podziemnych grobowców, dlatego jest prawdopodobne, że mogły być ośrodkiem kultu obrzędowego przy rytuałach pogrzebowych. Niektóre posągi przedstawiają święte zwierzęta: jaguara, żabę i orła.
Wysokość tych posągów jest różna, najwyższy posąg ma wysokość 7 metrów. Nie wiadomo, czy powstały w VI wieku p.n.e., czy o wiele później, jedno jest natomiast pewne, są doskonałymi strażnikami zaginionej cywilizacji.
poniedziałek, 23 maja 2016
Meroe
https://www.flickr.com/photos/8274681@N08/
Meroe. Było to państwo leżące na pograniczu kilku kultur, na terenie dzisiejszego Sudanu. Jedną z najstarszych kultur tam występujących byli Kuszyci, uważani dziś za rdzenną ludność afrykańską. Ich uważa się za założycieli państwa Meroe.
To było nietypowe państwo, Imperium Czarnych Faraonów rywalizujące z Egiptem. Władali nim królowie elekcyjni wybierani w obrębie jednej dynastii, a władzę swą dzielili z królowymi .Przy czym królową (kandake) mogła zostać nie żona króla, a jego matka. Taka ewolucja kobiety była niespotykane wówczas w żadnym innym państwie. Poddani żyli po sto dwadzieścia lat i dłużej (niektórzy utrzymują, że dzięki diecie złożonej z mięsa i mleka). Punktem centralnym w Meroe było miejsce kultu zwane Stołem Słońca. Co noc urzędnicy kładli na nim gotowane mięso, którym mogli pożywiać się potrzebujący. W Meroe odkryto wiele grobowców, rezydencję królewską, a także zabytki pisane językiem meroickim trudnym do rozszyfrowania. Bóstwem Meroitów był otoczony lwami Apedemek. Lwy odgrywały szczególne znaczenie w państwie Meroe. Były emisariuszami słońca, symbolizowały światło prawdy, regenerację, płodność. Tron królewski ozdobiony był lwami , podobnie jak tron Salomona. Cywilizacja Kuszytów sięgająca przeszło trzy tysiące lat przed naszą erę jest przedmiotem wielu badań.
Obecnie od stycznia na mocy przeprowadzonego referendum wydzielił się Południowy Sudan, niezawisły, niepodległy i jest nadzieja na poprawę sytuacji ludności w tym kraju, jednak najnowsze wieści informują o pojawieniu się na terenach Sudanu nieznanych , dziwnych przybyszy, na widok których rdzenną ludność ogarnia lęk, że ponownie będzie ludobójstwo
Sofokles
https://pbs.twimg.com/profile_images/523134246504783873/bILtofpZ.jpeg
Człowiek z marmuru?
Męczę tego Sofoklesa i ciągle nie mogę natrafić na jakiś punkt zaiskrzenia. Wszędzie o nim to samo, mało żywe, miałkie. nawet to, że stając do tragicznych walk dionizyjskich w wieku 28 lat pokonał niezwyciężonego jak dotąd Ajschylosa. Pokonany Ajschylos (wg Plutarcha) wycofał się ze sceny, udał się na Sycylię. Jednak, jak twierdzą niektórzy badacze, zwycięstwo Sofoklesa nie było zwycięstwem lepszej sztuki, tylko zwycięstwem nowego stylu i formą zachęty dla młodego twórcy. Ładna zachęta, kiedy komuś zasłużonemu mówi się : panu już dziękujemy! Takie historie kołem się toczą. Odtąd Sofokles stał się jednym z najbardziej szanowanych obywateli ateńskich. Przyjaźnił się z Herodotem i Peryklesem. Był kapłanem herosów: Amynosa i Halona oraz boga Asklepiosa (Eskulapa). Miał w swoim domu ołtarz temu bóstwu poświęcony, aż do chwili wystawienia stosownej świątyni, stąd pośmiertnie przyznano Sofokleowi przydomek dexion (Odbiorca). Pełnił też ważne stanowiska w służbie publicznej, co świadczyło o jego wysokim statusie majątkowym. Ożenił się z Atenką Nikostratą, z którą miał syna Jofona, miał też kochankę z peloponeskiego Sykionu Theoris, z którą miał także syna Aristona, zwanego później Sofoklesem Młodszym. Obaj synowie zostali tragediopisarzami, lecz ich sława nie przerosła talentu ojca.
W liczbie napisanych sztuk i zdobytych podczas Dionizji nagród bezapelacyjnie przewyższył i starszego (Ajschylosa), i młodszego (Eurypidesa) . W wystawianych sztukach szczególnie dbał o dekoracje ( jak Wyspiański, o Wyspiańskim znajomi mówili, że samego Pana Boga podczas aktu twórczego gotów był poprawiać). O scenerię skrupulatnie dbał Sofokles, musiała być taka, by zwiększać spektakularny efekt. Był mistrzem w oddziaływaniu na emocje i stopniowaniu zaangażowania widza w sztukę, aż do punktu kulminacyjnego - ostatecznego i miażdżącego ciosu. który służyć miał do wywołania słynnego katharsis, oczyszczenia poprzez przeżywanie współczucia lub przerażenia. źródło: http://pl.shvoong.com/books/biography/2359187-sofokles/#ixzz3CpkKjefa
czwartek, 28 kwietnia 2016
Aryjczycy
http://turystyka.wp.pl/gid,17730473,kat,1036543,title,Iran-kraj-ktory-w-koncu-otwiera-sie-dla-turystow,galeria.htmlDzisiaj Iran jest w centrum uwagi mediów. Pojawiają się nagłówki: Iran grozi wojną. Pręży muskuły, Odstrasza agresorów.
Iran - punkt zapalny położony - niczym na rozżarzonych węglach ,
na ropie naftowej.
Teraz, gdy wędrując przez odwieczne tereny literatury, dotarłam do prastarych, staroperskich ksiąg, zdałam sobie sprawę, jak niewiele wiem o tym państwie, które zresztą i tak zawsze mi się myliło z Irakiem. Gdybym w swej wędrówce pominęła zoroastryzm , nie wiedziałabym nawet o tym, że konflikt pomiędzy Iranem i Izraelem grozi obecnie wybuchem III wojny światowej . Nie wierzę w to i nie chcę żadnej wojny ! Lubię i Iran, i Izrael.
http://grotaragnara.blogspot.com/2015/07/historia-zycia-wszechswiata-wszelkiej_20.html
Pradzieje Iranu toną w mrokach niepewności. Wśród badaczy panują różne poglądy, snują się różne hipotezy, wciąż trwają dociekania. Przyjmuje się, że kolebką tej, jak i wielu innych cywilizacji byli Praindoeuropejczycy, którzy rozprzestrzeniając się po obszarach rozległego euroazjatyckiego kontynentu, podzielili się na wiele odrębnych plemion. Jednym z nich byli Aryjczycy, to oni pierwotnie założyli osiedla w Mezopotamii i nad Indusem, podporządkowując sobie miejscowych drawinów. Słowo Aryjczycy w tym odniesieniu dotyczy zatem Irańczyków i aryjskich Hindusów (Indoaryjczycy). Słowo to wywodzi się z sanskrytu od wyrazu "arya" i oznacza 'szlachetny, pobożny, sprawiedliwy' - w przeciwieństwie do "aravan" - 'nieliberalny, zazdrosny, wrogi'. Indoaryjczycy przybyli wkrótce na ziemie leżące między Mezopotamią i Indiami , nad rzekę Amu Darię, będącą naturalną granicą terenów zamieszkiwanych wówczas przez również aryjskie ludy Turan.. Terenom, na których się osiedlili, nadali nazwę Airyanəm Vaējah, co oznaczało 'przestrzeń Ariów'. I to jest ta mityczna kraina, z której wywodzą się Irańczycy, jedynie jej lokalizacja budzi sporne kwestie.Podbijając Hetytów, utworzyli państwo medyjskie( za potomków Medów uważa się Kurdów), a nieco później po podboju Armenii - potężne państwo perskie. To państwo - Persja - przez długie lata było potęgą i było znane pod właśnie taką nazwą. Europejczycy aż do XX wieku używali nazwy Persja w odniesieniu do Iranu. A nazwa ta wzięła się od nazwy jednego z plemion aryjskich, przybyłych na te tereny w II tysiącleciu p.n.e. - Persów - wspomnianych w asyryjskiej inskrypcji z VIII w.p.n.e. Prowincja zwana Persją w obrębie Iranu nadal zresztą istnieje, zaś nazwa Persja używana odnośnie całego państwa Irańskiego została wyparta zdecydowanymi żądaniami Irańczyków, którzy w 1935r. za pośrednictwem Rezy Shah Pahlawi'ego poprosili dyplomację państw obcych o używanie nazwy Iran.. Dodam jeszcze w tym miejscu, że słowa ( które mi się czasami mylą ) Iran i Irak nie mają ze sobą nic wspólnego, prócz brzmienia. Podczas gdy Iran jest wyrazem wziętym z sanskrytu i oznacza kraj Arian, Aryjczyków, nazwa Irak ma pochodzenie aramejskie lub sumeryjskie.
http://bywajtu.pl/strony/historia-cywilizacji/notatka/sarmatia-felix/
Aryjczycy żyją na całym świecie, ale najwięcej jest ich w Iranie, Indiach, Pakistanie, Afganistanie. Mają charakterystyczny typ urody, najbardziej rozpoznawalny po oczach. Znanym wizerunkiem tego typu twarzy jest popularna fotografia z National geographic z 1985r , przedstawiająca afgańską dziewczynę pochodzenia indoaryjskiego. Oczy Aryjczyków są duże, jasne, z wyraźną czarną obwódką i małą źrenicą, sprawiają wrażenie przeszywających na wylot, są niesamowite.
środa, 27 kwietnia 2016
Zaratusztra
W tym czasie, gdy Jeremiasz skończył już swoją działalność, zaś Izraelici znajdowali się w niewoli babilońskiej ( uwolnieni wkrótce przez podbijających Babilonię Persów), natomiast po przeciwnej stronie lądów Konfucjusz porządkował Pięcioksiąg, włączając weń jedną z najdawniejszych ksiąg I Ching, Budda i Lao Tse wprowadzali nową duchowość - wśród Aryjczyków działał i reformował mazdaizm Zaratusztra. ( Chociaż, kto wie, może działo się to kilka wieków wcześniej).
Nie jest dokładnie wiadomo, kiedy żył Zaratusztra (Zoroaster), gdzieś między X a VI w.p.n.e. , niektórzy podają XIII - XII w.p.n.e. Jego matką była młoda kobieta , którą rodzice z powodu politycznego niebezpieczeństwa musieli wysłać za mąż do Azerbejdżanu. Z tego związku narodził się Zaratusztra (pers. زرتشت )
http://jerzybg.republika.pl/zaratustra.html
https://twitter.com/zeyneb_qasimova
Jako młody chłopiec interesował się naturą i chciał wiedzieć, jak świat został stworzony. Szukanie twórcy świata prowadziło do głębszej relacji z Bogiem i osiągnięcia czystego monoteizmu - głębokiej idei jednego Boga.
Zaratusztra został kapłanem i prorokiem w staroirańskim mazdaizmie. Jego imię oznacza 'światło okaziciela'.
Kapłani w mazdaizmie byli magami, czyli osobami potrafiącymi odczytywać przyszłość z układu gwiazd, leczyć i uzdrawiać ludzi. Sanskryckie mag oznaczało szamana kultu solarnego. Słowo to może także pochodzić od nazwy plemienia Magów, należącego do irańskiego ludu Medów.
http://fotoiran.ir
Zaratusztra po zdobyciu kapłańskiej wiedzy stał się magiem staroirańskiego mazdaizmu - kultu Ahura Mazdy (Ormuzda) - żyjącego w krainie Światłości ,uosobienia Mądrości, Dobra i Prawdy, stwórcy świata i pierwszego człowieka Gajomarata. Wierzono, że aktu twórczego Ahura Mazda dokonał poprzez przejaw jednego z sześciu swoich emanacji - ducha dobrego Spenta Mainju.
Ahura Mazda przedstawiany jest jako słońce z promieniami, będące źródłem miłości, przyjaźni, otuchy. Toczy wieczną i nieustanną walkę z ciemnością, ze złem - z Angra Mainju (Aryman). Ten dualizm został później powtórzony w judaizmie i chrześcijaństwie, a następnie posłużył do utworzenia systemu religijnego Babilończyków - manicheizmu. Aryman nie został stworzony, po prostu jest nieodłącznym negatywnym odbiciem pozytywnego Ormuzda, samodzielnie nie mógłby istnieć.
ANGRA MAINJU ( ARYMAN)
PRZEMOC, DESTRUKCJA, WŁADZA
https://ciemnanoc.pl/2013/09/04/astral-a-weryfikacja-duchowa-7-sily-arymaniczne/
AHURA MAZDA (OROMAZ)
Aryman i Oromaz ( Adam Mickiewicz)
W samym przepaści niezgłębionej środku,
W samym ciemności najgrubszej zarodku,
Osiadł Aryman, jak złodziej ukryty,
Gniewny jako lew, jak wąż jadowity.
Onego czasu nadął się i dźwignął,
I wielką ciemność piersiami wyrzygnął,
I po ciemności, jak pająk po sieci,
Szczeblował w górę, tam gdzie bóstwo świeci.
Oparł się o dnia i nocy granice,
Wynurzył głowę i podniósł źrenice
W samym ciemności najgrubszej zarodku,
Osiadł Aryman, jak złodziej ukryty,
Gniewny jako lew, jak wąż jadowity.
Onego czasu nadął się i dźwignął,
I wielką ciemność piersiami wyrzygnął,
I po ciemności, jak pająk po sieci,
Szczeblował w górę, tam gdzie bóstwo świeci.
Oparł się o dnia i nocy granice,
Wynurzył głowę i podniósł źrenice
A skoro ujrzał w samym niebios środku,
W samym jasności najczystszej zarodku,
Oromadesa, co śród tworów świeci,
Jak śród gwiazd słońce, jak ojciec śród dzieci;
Skoro na widok przedwiecznego słońca
Zły duch pomyślił o szczęściu bez końca —
Ta myśl, ogromna jako świata brzemię,
Z takim ciężarem padła mu na ciemię,
Że stracił siłę, runął nadół głową
Przez wieki wieków — i osiadł nanowo
W samym przepaści niezgłębionej środku,
W samym ciemności najgrubszej zarodku.
1830.
W samym jasności najczystszej zarodku,
Oromadesa, co śród tworów świeci,
Jak śród gwiazd słońce, jak ojciec śród dzieci;
Skoro na widok przedwiecznego słońca
Zły duch pomyślił o szczęściu bez końca —
Ta myśl, ogromna jako świata brzemię,
Z takim ciężarem padła mu na ciemię,
Że stracił siłę, runął nadół głową
Przez wieki wieków — i osiadł nanowo
W samym przepaści niezgłębionej środku,
W samym ciemności najgrubszej zarodku.
1830.
Zaratusztra był magiem samotnym, jego rodzina zginęła w walkach plemiennych, a on przemierzał przez kilkanaście lat północne stepy Iranu, przyglądając się, jak bezsensownie w walkach giną ludzie. Wędrując , zdobywał jednocześnie wiedzę od innych spotykanych kapłanów magów.
Miał 30 lat, gdy doznał objawienia. Ukazała mu się świetlista istota Dobra Myśl, która powiodła go przed oblicze Ahura Mazdy (Dobrego Pana). I wtedy w jednej chwili spłynęła na niego świadomość wszystkich zasad religii. W kolejnym objawieniu ujrzał ducha zła i ciemności Arymana (Angra Mainju). Po doznaniu objawienia Zaratusztra rozpoczął swoją działalność reformatorską w mazdaizmie. Na tym terenie, gdzie nauczał, nie uwierzono mu, nie ufano. Musiał uciekać do sąsiedniego królestwa ( Chorezmu), gdzie wkrótce misja zakończyła się powodzeniem, a władca Wisztaspa nową religię uczynił religią panującą na swoim terytorium, zaś prorokowi oddał za żonę swoją ( albo swego najważniejszego doradcy) córkę i uczynił go głównym prorokiem kraju.Nową religię, zreformowany mazdaizm nazwano od imienia proroka zaratusztrianizmem lub zoroastryzmem. Kraj ten bardzo szybko rozrósł się po zwycięskich bitwach Wisztaspy z sąsiadami..Zaratusztra spokojnie zabrał się do realizowania objawionych dogmatów religijnych. Przede wszystkim oczyścił wierzenia z kultu niszczących mocy (dewów) i usunął kult jakichkolwiek innych bóstw prócz jedynego boga Ahura Mazdy.. Walka między dobrem i złem toczy się pomiędzy ameszaspentami (amesza spentas), czyli przejawami dobrych duchów Ahura Mazdy, a Arymanem i jego złymi duchami dewami. Religia mazdejska była reformowana, odnawiana, wracała do korzeni, w związku z czym powstało wewnątrz niej trochę sprzeczności, które przyczyniają się do nieco różniących się opracowań. Nie zniekształca to jednak zasadniczego rysu mazdaizmu czy zrodzonego zeń zoroastryzmu.
Najważniejszym bogiem , jak już wspomniałam, jest Ahura Mazda. Jego najbardziej znanym symbolem jest faravahar.
http://www.irancraftshop.com/persian-handicraft-iran-craft-art-minakari-mina-kari-enamels-metal-artycraft-shop-iran-iran-shop-esfahan-isfahan-old-art-ceramic-art-
niedziela, 24 kwietnia 2016
Jeremiasz
Jeremiasz jest w dziejach Literatury kolejną postacią, przy której chciałabym się zatrzymać dłuższą chwilę.Jego działalność prorocza i "redakcyjna" przypada na ów czas, gdy Grecja rozkwita liryką Safony i eleatów, kiedy zabity przez kapłanów delfickich Ezop pozostawia światu swe nieśmiertelne bajki , Tales buduje podstawy filozofii , a Nabuchodonozor burzy Niniwę. Na próżno ją Jonasz ratował... Najdawniejsza ze znanych krain na tamtych ziemiach, dziwnych ziemiach, to Kanaan (obecna Palestyna). Tam zbudowane było najstarsze ze znanych ludzkich osiedli - Jerycho...
Wracam do Jeremiasza
Jeremiasz (יִרְמְיָהוּ) to imię pochodzenia biblijnego, wywodzi się od hebrajskich słów Jirme-jahu znaczących "Jahwe, podnieś z upadku". Takie imię miał jeden z proroków większych - w tradycji chrześcijańskiej jest ich czterech: Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel i Daniel, przy czym jedynie Daniel w judaizmie nie jest uznany za proroka. Wbrew pozorom prorok większy nie oznacza , że dany mu był większy zakresu objawień, tylko oznacza większą objętość napisanych przez nich ksiąg. Jeremiasz jest autorem księgi nazwanej jego imieniem (Księga Jeremiasza) i Lamentacji. Niektórzy uważają Jeremiasza także za autora obydwu Ksiąg Królewskich, które w Biblii chrześcijańskiej są umieszczone jako Księgi nieznanego autora. Szczególnie Jeremiaszowe Lamentacje wywarły ogromny wpływ na literaturę świata, a od imienia proroka patriotyczne utwory zawierające skargi i biadania nazwano jeremiadami. Jeremiasz głosił upadek Judy, głosił, że zostanie ona pochłonięta przez Babilonię. Nikt nie wierzył i nie chciał słuchać takiego proroctwa. Zupełnie podobnie jak pięćset lat wcześniej nie wierzono królewnie trojańskiej - Kasandrze, która wieszczyła upadek Troi.
http://literature-comp.blogspot.com/2012/03/jeremiah.html
Postać Jeremiasza nie jest - tak jak postać Kasandry - otoczona płaszczem romantycznego tragizmu. Chociaż podobnie jak wieszczka trojańska, znając przyszłość własnej ojczyzny, zdecydował się na bezżeństwo, podobnie jak Kasandra przeżywał głęboką rozpacz, nie będąc wysłuchanym przez innych, lecz przeciwnie do trojanki - nie zginął tak tragicznie, co być może otwiera drogę do wielu niezamkniętych kwestii, mających źródło właśnie w tym proroku, Jeremiaszu.
Jeremiasz urodził się ok. roku 650 p.n.e. w rodzinie kapłańskiej w Anatot, w pobliżu Jerozolimy. Sam nigdy nie pełnił funkcji kapłana.. Miał 24 lata , gdy zaczął swą misję proroczą, którą realizował przez 40 lat.Początkowo nieznany - głosił mowy wymierzone przeciwko bałwochwalstwu i synkretyzmowi. Nie dawało to rezultatów, ani nie przyniosło jego mowom rozgłosu, aż do chwili, gdy popadł w konflikt z królem Jojakimem, gdy zakazano mu wstępu na teren świątyni w Jerozolimie i gdy musiał się ukrywać przed mściwym władcą. Jojakim nie sprawdził się jako władca, a Judea znajdowała się w bardzo złym stanie - musiała płacić wysokie podatki faraonowi, zaś król od podwładnych, którymi gardził, ściągał zbyt wysokie daniny i wykorzystywał ich do budowy prywatnych pałaców. Nie słuchał przestróg Jeremiasza - wbrew przepowiedniom proroka wprowadzał pogaństwo, opowiadał się raz po stronie faraona, innym razem popierał Babilończyków. Zdenerwowany takim brakiem lojalności władca Babilonii zaatakował Jerozolimę. W czasie oblężenia zmarł Jojakim, a nastepcą obrano jego syna Jojakina (czyli Jechoniasza). Ten dość szybko poddał miasto, został wzięty do niewoli babilońskiej wraz z wieloma innymi Izraelczykami, zaś Nabuchodonozor nowym władcą Judei ustanowił ostatniego z dynastii Dawidowej Mataniasza, któremu nadał imię Sedecjasz. Młody król, słabego charakteru, bojaźliwy, całkowicie uzależniony od opinii innych - a więc Jeremiasz mógł teraz bez obaw wyjść z ukrycia , by ratować państwowość Judy i religię. Wbrew nasilającym się tendencjom spiskowym przeciw Babilonii, Jeremiasz nawoływał do zachowania uległości i spokoju. Dlatego obwołano go zdrajcą, oskarżono o defetyzm (Przypomina mi się tu analogia do naszego Mickiewicza i całej sytuacji związanej z Towiańskim oraz Kołem Sprawy Bożej, chciałoby się rzec - historia kołem się toczy ! )
Jeremiaszowi nie wierzono, wierzono w potęgę Egiptu i licząc na wsparcie faraona, Judejczycy zorganizowali spisek przeciw zniewalającej ich Babilonii. Nabuchodonozor zareagował natychmiast. Jego armia zdobyła miasta Judy i właśnie dokonywała oblężenia Jerozolimy, gdy Jeremiasz prorokował Sedecjaszowi słowo Boże - To mówi Pan: „Oto oddam to miasto w ręce króla babilońskiego, który wyda je na pastwę ognia. Ty zaś nie ujdziesz jego ręki, lecz zostaniesz niezawodnie pojmany i wydany w jego ręce”. Król przeraził się, ale nie był w stanie przeciwstawić woli wodzów, którzy zdecydowanie czekali na wsparcie Egiptu. Po pół roku oblężenia to wsparcie nadciągnęło. Wojska babilońskie ruszyły w stronę nadciągających Egipcjan. W tym czasie Jeremiasz , prześladowany, chciał schronić się w rodzinnym Anatot. Schwytano go jednak w bramie, biczowano i oskarżonego o zdradę. Zamknięto w więzieniu. Sedecjasz nieudolnie próbował go bronić, mając nadzieję, że prorok wyrzeknie się wieszczenia upadku Judy, jednak Jeremiasz ponownie powtórzył mu te same słowa Boże. Dowódcy armii zażądali śmierci tego "śmiertelnika", co osłabia ręce żołnierzy i całego ludu. (Jeremiasz nawoływał do poddania się Babilończykom, bo tylko tak można uratować Jerozolimę). Król wydał wojskowym Jeremiasza. Ci wrzucili go do lochów wypełnionych błotem, przekonani, że się utopi albo umrze z głodu. Po wielu dniach Sedecjasz wydostał z lochów proroka, licząc , że teraz zmieni się proroctwo, ale po raz trzeci się nie zmieniło.
Tymczasem Babilończycy, pokonawszy Egipcjan, wrócili zdobywać Jerozolimę, co im zajęło półtora roku.
Gdy udało im się zrobić wyrwę w murze, obrońcy miasta wraz z Sedecjaszem nocą uciekali w kierunku Jordanu. Niestety, szybko ich schwytano na nizinie Jerycha i okrutnie potraktowano, a państwo narodu wybranego przestało istnieć, Jerozolima, tak jak wcześniej Niniwa.
http://acalyludpowieamen.pl/tag/jeremiasz/
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















